Miso ramen Warszawa
Spicy Miso to nasz ukochany evergreen. Kremowy bulion, mieszanka japońskich past miso, sezam, imbir i trochę chilli. Do tego pieczony batat, pak choi, kiełki mung i szczypiorek. Dużo się dzieje, ale wszystko wie, po co jest w misce. Nasz vegan miso ramen jest kremowy, sezamowy, lekko pikantny i mocno umami. W standardzie ostrość jest smol, więc spokojnie można zacząć właśnie od niego. Jeśli smol to nie Twój level, daj znać. Możemy podkręcić.
Miso ramen, czyli co właściwie robi tutaj miso?
Miso to japońska fermentowana pasta, najczęściej na bazie soi. Jest słona, intensywna i pełna umami. W ramenie robi ogromną część roboty, bo daje bulionowi głębię i charakter, które raczej trudno pomylić z czymś innym. Nasz Spicy Miso Ramen dorzuca do tego sezam, imbir i chilli, więc robi się bardziej kremowo, bardziej aromatycznie i lekko pikantnie. Nie pali od pierwszej łyżki. Raczej przyjemnie smyra po podniebieniu. Pieczony batat przełamuje całość lekką słodyczą, pak choi dodaje świeżości, a kiełki mung fajnie chrupią.
U nas serwujemy wege miso ramen, ale gwarantujemy, że nie pomyślisz, że czegoś tu brakuje. Ewentualnie zechcesz dokładkę, ale wtedy szacun, bo porcje też robimy konkretne. Uprzedzając pytania – tak, wege ramen może być sycący. Bardzo.
Miso ramen w Warszawie gotowany z serduszkiem
Spicy Miso Ramen smakuje tak samo dobrze w każdej z naszych trzech ramenek. Mamy swoje receptury, swoje proporcje i kucharzy, którzy naprawdę ogarniają temat. Bardzo lubimy Was karmić i mamy nadzieję, że Wy odwzajemniacie to uczucie.
Co na kuchni, zostaje na kuchni. Pilnujemy swoich receptur i tego, żeby każda miska trzymała ten sam poziom. A to, jak dokładnie doprawiamy nasz spicy miso vegan ramen to nasza słodka (ostra) tajemnica.
Jak my byśmy określili nasz wege miso ramen? Ma więcej twarzy niż Grey. Z jednej strony przyjemny i kremowy, czasem trochę słodki, a chwilę później pokazuje pazur. To ten typ, którego nie da się rozgryźć po pierwszym spotkaniu, ale właśnie dlatego chcesz zostać chwilę dłużej. A potem się uzależniasz i zamawiasz za każdym razem to samo. Ale czy to red flag? Nie tym razem.
Muranów, Mokotów czy Finka, nieważne. Zupa miso ramen ma smakować tak, jak trzeba. Wpadajcie na zupkę.
